Wykazanie braku szkody jako przesłanka niepłacenia i nienaliczania kary umownej

Wykazanie braku szkody jako przesłanka niepłacenia i nienaliczania kary umownej

Często zadawane w kancelarii jest nam pytanie, czy jeżeli dłużnik wykaże, że na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania wierzyciel nie poniósł żadnej szkody, to będzie (lub nie będzie) zwolniony z obowiązku świadczenia kary umownej?

Pierwszy z poglądów, zwany „tradycyjnym", znalazł swój wyraz w judykaturze w przyjęciu stanowiska, iż „zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody" (m.in. uchwała 7 sędziów SN z dnia 6 listopada 2003 r., III CZP 61/03). Kara umowna należy się więc bez względu na fakt poniesienia szkody i wysokość poniesionej szkody, natomiast brak szkody stanowić może podstawę do obniżenia wysokości kary umownej. Jak podkreśla A. Rzetecka-Gil, zwolennicy tego poglądu poddają przepis art. 484 § 1 zdanie drugie KC głównie wykładni celowościowej i funkcjonalnej, akcentując prewencyjną i represyjną funkcję kary umownej, które przemawiają za powiązaniem powinności zapłaty kary z samym faktem niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.

Zwolennicy odmiennego poglądu twierdzą, że treść unormowań zawartych w art. 383 § 1 i art. 484 § 1 KC wskazuje jednoznacznie, iż brak jakiejkolwiek szkody po stronie wierzyciela wyklucza domaganie się kary umownej.

Naruszenie zasady pacta sunt servanda (umów należy dotrzymywać) poprzez niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest wystarczającą okolicznością, skłaniającą do obrony tezy o zasadności żądania kary umownej, jeżeli takowa została zastrzeżona na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Wierzyciel jest zobowiązany do wykazania szkody wtedy, gdy dochodzi odszkodowania na zasadach ogólnych (art. 471 KC), natomiast zastrzeżenie kary umownej ma poprawić sytuację wierzyciela i zrekompensować ogól skutków, jakie towarzyszą niewykonaniu zobowiązania w sferze jego interesów.

We wspomnianej wyżej uchwale składu 7 sędziów z dnia 6 listopada 2003 r. III CZP 61/03 mającej moc zasady prawnej wskazano, że w sporze o zasadność zapłaty kary umownej nie ma żadnego znaczenia kwestia występowania szkody po stronie wierzyciela, zarówno jako przesłanka aktualizująca roszczenie wierzyciela, jak i w razie wykazania przez dłużnika braku wystąpienia szkody. Gdyby bowiem wierzyciel nie miał być zwolniony od obowiązku udowodnienia wysokości poniesionej szkody, podważony zostałby w ogóle sens określania kary umownej, zmierzający do uproszczenia postepowania dowodowego i przyspieszenia uzyskania odszkodowania przez wierzyciela. Kwestia nieistnienia szkody w ogóle, lub jej nieznacznego rozmiaru może być brana pod uwagę dopiero w związku z rozważeniem miarkowania wysokości kary umownej - jest to zatem tylko jedno z kryteriów i przesłanek decyzji o zastosowaniu miarkowania kary.

Zastrzeżenie kary umownej w umowie powoduje modyfikację reguł odpowiedzialności kontraktowej w ten sposób, że wierzyciel wykazuje jedynie sam fakt zastrzeżenia kary umownej oraz niewykonanie (lub nienależyte wykonanie) zobowiązania przez dłużnika. Powód nie ma zatem obowiązku wykazywania, że poniósł szkodę, ani też jaka była jej wysokość. Natomiast pozwany, domagając się miarkowania kary umownej i podnosząc, że jest ona zbyt wysoka w odniesieniu do szkód, winien jest wykazać okoliczność rażącego zawyżenia kary umownej. Celem redukcji kary umownej (miarkowania) jest jej określenie przez sąd w takiej wysokości, aby utraciła ona cechę „rażącego wygórowania” w rozumieniu art. 484 § 2 KC. Ciężar dowodu istnienia tej cechy kary umownej obciąża stronę domagającą się jej redukcji (art. 6 KC).

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Wykazanie braku szkody jako przesłanka niepłacenia i nienaliczania kary umownej
5 (100%) 125 vote[s]

Dodaj komentarz